kolejny zaobraczkowany…

w sobote Matt powiedzial sakrementalne ‘tak‘. szczesliwa wybranka balowala jak my wszyscy do poznego rana. yard troche nazekala na samopoczucie - ale jakos przezylismy. zaliczylismy tez mala akcje z padem aparatu, ale jak sie okazalo nastepnego dnia - nie ma sie co martwic, wszystko jest ok. tylko nastepnym razem trzeba uwazac… teraz czeka mnie tylko zrzucenie wszystkich fotek i nagranie ich dla niektorych, co juz marudzili, ze chca. ;)

teoretycznie mam dzis urlop. w praktyce - jak zwykle nad czyms pracuje…. jutro wyjezdzam na biegoon - w srode musze byc w sadzie. ech…. zycie. (nie nie, nie jestem o nic oskarzony - jade tam jako swiadek…)

WordPress database error: [Table 'monochrome.weblog_comments' doesn't exist]
SELECT * FROM weblog_comments WHERE comment_post_ID = '35' AND comment_approved = '1' ORDER BY comment_date


No Responses to “kolejny zaobraczkowany…”

    No Comments

    Leave a Reply