biegoon, here i come

czyli jak to moja wyprawa na biegoon minela - a minela jakos nieszczegolnie, oprocz kilku momentow z rodzina, kiedy byli spokojni i dalo sie spokojnie porozmawiac, i chwili z ‘bratem’ i jego dziewczyna w knajpce nad kuflem heineken’a.

ech… bez komentarza to wszystko zostawie.

zbiera mnie na zrobienie czegos. zaczynam kilka tematow, mam porozpoczynane wlasne projekty, ale jakos nie moge sie poskladac i zmusic, by dokonczyc te pare rzeczy, ktore mam gdzies w glowie i czesciowo gdzies na dyskach. licze na to, ze najblizszy weekend da mi szanse (czytaj, ze bedzie mi sie chcialo i ze bede na tyle zmotywowany, by wstac jakos wczesniej…) na ruszenie sie z miejsca.

WordPress database error: [Table 'monochrome.weblog_comments' doesn't exist]
SELECT * FROM weblog_comments WHERE comment_post_ID = '36' AND comment_approved = '1' ORDER BY comment_date


No Responses to “biegoon, here i come”

    No Comments

    Leave a Reply



Related Entries